Aktualna sytuacja w polskiej hodowli
Wzrost zainteresowania oryginalnymi i pięknymi skórami szynszyli oraz żywiołowy rozwój tej hodowli i całej związanej z nią infrastruktury, obserwowany w latach 1995-2000, prawdopodobnie mamy już za sobą. Dobrze się stało że skutkiem tego ożywienia powstało w kraju wiele nowych, naprawdę ładnych ferm, pojawili się producenci doskonałych mieszanek i dodatków paszowych, producenci klatek i niezbędnego wyposażenia, także zagraniczni kupcy skór oraz specjalistyczna literatura (kwartalnik „Biuletyn Informacyjny dla Hodowców Szynszyli” i nowoczesna książka pt. ”Szynszyle. Hodowla i Użytkowanie” wydana przez PWRiL w Warszawie, 2001). Wzrost ilości ferm hodowlanych i utrzymywanych na nich zwierząt zobrazowano w tabeli:
| Rok |
1996 |
1997 |
1998 |
1999 |
2000 |
2001 |
2002 |
2003 |
| Ilość ferm hodowlanych |
17 |
16 |
18 |
19 |
24 |
31 |
38 |
51 |
| Ilość zarejestrowanych samic |
1562 |
2058 |
2153 |
2409 |
3093 |
4025 |
4968 |
5281 |
Trudno jest do dzisiaj zbilansować naszą krajową produkcję skór szynszylowych, gdyż istniało (i mam nadzieję że dalej tak jest) wiele możliwości sprzedaży skór, z których hodowcy polscy korzystali. Zaliczyć do nich można: kanadyjską firmę Wiliama i Brenta Poleyów „Canchilla Associates Ltd”, chorwacką firmę Roberta Tkalceca „Chinchilla Cakovec”, Kopenhaski Dom Aukcyjny „CFC” (Dania), firmy hiszpańskie (Chinchilla Freix s.a. i P.F.Chinchilla Pel SL) czy niemiecką Bartl GmbH w Billgheim. Pomimo że niektóre z nich przestały aktualnie zakupywać, inne zmniejszyły skalę zakupów, to wciąż pojawiają się nowi kupcy (np. firma Relkim w Bydgoszczy) dzięki czemu produkowane w kraju skóry są powoli aczkolwiek stale sprzedawane, nie „wiszą” na stanie u hodowców. Można najogólniej szacować że roczna produkcja skór w latach 2000-2001 dochodziła u nas w kraju do 15-20 000 szt. Jeśli chodzi o ceny jednostkowe za skóry, to, w zależności od ich jakości a także koniunktury na światowych rynkach, także od stanu (surowe, wyprawione względnie żywe zwierzęta do uboju), wahają się one w dość dużym przedziale, od 10-20 zł do 100 zł/skórę; obserwuje się także zróżnicowanie cen płaconych przez poszczególnych kupców. Nie jest więc dziwne że wielu hodowców wstrzymuje się ze sprzedażą wyprodukowanych przez siebie skór i nie zbywa ich za tak niska cenę. Za zupełnie nową tendencję uznać należy coraz częstsze próby zagospodarowania tych skór na rynku wewnętrznym, poprzez szycie z niej konfekcji czy dodatków kuśnierskich, i to zarówno dla swoich domowych potrzeb jak i na sprzedaż. Dużym wzięciem cieszą się firmy kuśnierskie oferujące usługi w zakresie szycia oryginalnej konfekcji z tych skór.
Niewątpliwie część hodowców nie wytrzyma tej ekonomicznej presji i zrezygnuje z prowadzenia fermy – tendencję taką obserwuje się poprzez coraz częstsze ogłoszenia zamieszczane w Biuletynie dotyczące likwidacji czy sprzedaży całych ferm. Osobiście radziłbym aby tak szybko nie rezygnować z tej hodowli, gdyż już nie raz bywały takie trudne momenty, ale zawsze jakoś powoli mijały; miejmy nadzieję że i tym razem będzie podobnie, i po chwilowej dekoniunkturze nadejdą znowu lepsze dla tej branży chwile. Uważam natomiast że jest to doskonałe okazja do zrobienia na fermie dawno planowanych remontów czy jej modernizacji, można by nieco zmniejszyć pogłowie kosztem ostrzejszej selekcji zwierząt, wprowadzić pełną dokumentację a nawet pokusić się o jej prowadzenie w komputerze, wykorzystując gotowy program hodowlany oferowany przez Redakcję „Biuletynu Informacyjnego dla Hodowców Szynszyli”.